Muzyka

poniedziałek, 9 września 2013

Tolerancja!!!

Cześć. Dzisiaj napisze posta o tym, co myślę o tolerancji XXI wieku. 
Ostatnio jestem coraz częściej hejtowana, dlatego, że słucham Justina Biebera. Denerwuje mnie to dlatego, że ja na przykład nie hejtuję osób słuchających innego gatunku muzyki, bądź innego wokalisty ode mnie. Ogólnie w tych czasach jeśli chodzi o tolerancję jest coraz gorzej. Ludzie są odrzucani z powodu koloru skóry, otyłości, czy orientacji seksualnej. Moim zdaniem każdego człowieka powinno się traktować tak samo. 
Wielu ludzi przez takie odtrącenie ze strony społeczeństwa popełnia samobójstwo. A czy do tego dążymy mówiąc takiej osobie coś obraźliwego? Chyba nie, co? 
A jeśli chodzi o ludzi otyłych. Musimy pomyśleć zanim coś powiemy, bo może taki człowiek jest chory i nie od niego zależy to jak wygląda. 
Z kolei jeśli chodzi o ludzi innej orientacji seksualnej, powinniśmy ich zaakceptować! Rozumiem, że nie każdemu może się podobać to, że tacy ludzie chcą adoptować dzieci i wychowywać je (mi też nie podoba się ten pomysł), ale ci ludzie i tak będą się rodzić, i nie zmienią orientacji tylko dlatego, że paru osobą się to nie podoba. 
Chyba to już wszystko z mojej strony, jeśli masz jakieś uwagi dotyczące tego posta, napisz w komie!
Paaa ;***

sobota, 7 września 2013

:********

Heej wszystkim :***
Wiem, że ostatnio straaasznie zaniedbałam tego bloga, i że od ostatniego posta minął miesiąc i trzy dni (xd ^.^), ale postanowiłam zacząć tak jakby od nowa pisać tego bloga. Nie wiem, czy ktoś w ogólnie będzie to jeszcze czytał, jeśli nie, trudno ;) 
Na dzisiaj to tyle.. Do jutra! ;***

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Twitter :*

Kochani, Directioners mają plan, na nabicie głosów 1D. Jak wiecie (a może nie?) Justin on chyba 2 dni jest na 1 miejscu na zmianę z 1D. Dzisiaj jakaś Directionerka wymyśliła sobie plan. Tutaj macie szczegóły [LINK].
My nie możemy im na to pozwolić. Robimy to samo, ale w zdwojonej sile! Musimy to wygrać dla Justina.
Musimy sprawić, żeby na twarzy Juss'a pojawił się uśmiech :)
Dobra, nie mogę już pisać, bo spamuję na tt, z różnych kont. Wy też tak róbcie! Proszę Was wszystkich. 
Miłego spamowania. :***

środa, 31 lipca 2013

Hmm... Znowu prośba C;

Hej, znowu przychodzę do Was z prośbą, ale cóż... 
Mianowicie proszę, żebyście w każdym swoim tweecie na Twitterze pisali na końcu :,,  Justin Bieber,, . Nic nie może znajdować się za tym ,,hasłem,, (?), bo wtedy głos będzie nieważny. Bardzo prosiłabym nie tylko Beliebers, ale też inne fandomy o pomoc. My (Beliebers) też chętnie pomagamy!
Bardzo chcemy, aby to Justin wygrał, bo dawno na jego twarzy nie pojawiał się uśmiech. Takimi małymi kroczkami powoli przybliżamy się do tego, aby podziwiać uczynić naszego idola szczęśliwym. Niech wie, że może liczyć na swoje Beliebers!
To może jeszcze raz wytłumaczę jak głosować.:
1. Wchodzimy na Twittera.
2. Piszemy jakiegokolwiek tweeta (np.: ,,I love you Justin,, ,,Jeden,, ,,Krysia, super się u Ciebie bawiłam,, ) w tym okienku:

3. Na końcu tweeta dodajemy ,, Justin Bieber,,
4. NIC nie może pojawić się za dodanym tekstem!!!
5. Gotowe! Twój pierwszy głos masz już za sobą! :)
Mam nadzieję, że jak najwięcej osób spełni moją prośbę. Nawet jeśli nie lubisz Justina, nic nie kosztuje Cię zagłosowanie na niego i spowodowanie uśmiechu u wielu Beliebers!
Ja już spada, paa :**

czwartek, 25 lipca 2013

Czemu kocham Justina Biebera?

Nie lubisz Justina Biebera? A może po prostu mu zazdrościsz? 
Dla ciebie Justin to gej, pedał, idiota etc. A dla mnie to człowiek, który udowodnił, że marzenia się spełniają, że jeśli tylko wierzymy możemy osiągnąć wszystko. Proszę tylko żebyście obejrzeli ten filmik, przy którym ja płakałam, bo wyobraziłam sobie to, co w nim jest...
Ciągle ryczę, kiedy to oglądam ;'(
Przeczytajcie też to, co jest tu napisane, znalazłam to na asku pewnej Belieberki, której nazwy już nie pamiętam..:
Justin Bieber. W szkole był pośmiewiskiem, nie miał pieniędzy zarabiał na ulicy, teraz jest gwiazdą.... Na zimnych, kamiennych schodach siedzi 12-letni i śpiewa przygrywając sobie na gitarze...Nie robi tego dla przyjemności ani na pokaz. Potrzebuje pieniędzy na życie swojej matki i siebie. Na otwartym futerale pisze: "Nie mam zupełnie nic! Proszę pomóżcie mi!" To wcale nie jest kadr z melodramatu. Tak 4 lata temu żył JB. Teraz jest wielką gwiazdą i miliony dziewczyn na świecie go kochają. Teraz nie ma czasu dla siebie bo musi udzielać wywiadów, ma koncerty i sesje zdjęciowe i chcą się z nim zaprzyjaźnić megagwiazdy takie jak Usher czy Rihanna. Lecz kiedyś nie miał ani pieniędzy ani przyjaciół. Brakowało mu nawet ojca. "Rodzice wzięli rozwód gdy miałem 2 lata. Mama skończyła dopiero 21 lat i nie mieliśmy pieniędzy. Mieszkaliśmy w obskurnej chatce w najgorszej dzielnicy kanadyjskiego miasteczka - Stratford. Mam pracowała jako sprzątaczka i ledwo wiązaliśmy koniec z końcem" - wyznaje chłopak. Wtedy nikt z Justinem nie chciał się kumplować. Uczniowie ciągle się z niego nabijali. "Zgrywali się ze mnie bo nie nosiłem super drogich ciuchów i byłem niższy niż inni." - przyznaje piosenkarz miejący 1.61cm wzrostu. Jedynym jego kumplem był przyjaciel mamy Chad Ritter (30l.).To on zastępował Justinowi ojca. "Pocieszał mnie, gdy miałem doła. Próbowałem zapomnieć o problemach dzięki muzyce.". Wtedy Justin postanowił wziąć los w swoje ręce. Chciał wyrwać mamę z biedy i postanowił śpiewać na schodach teatru i ulicach miasta." W ten sposób zarobiłem na pierwsze wakacje w Disneylandzie na Florydzie. Miałem wtedy 11 lat." Pierwszy sukces dodał Justinowi odwagi. Zauważył, że jego talent może mu pomóc. Jego sukces dostrzegł proboszcz miejscowej parafii i z organizował zbiórkę dzięki które Bieber mógł kupić sobie perkusję za 1000 dolarów. "Nigdy tego nie zapomnę  Grałem w piwnicy u dziadków! Bez tych pieniędzy nigdy nie rozwinął bym się muzycznie!". Resztę już znacie... Justin wrzucił do internetu swoje filmiki jak śpiewa i wtedy... zadzwonił do niego Usher, gwiazda R'n'B ! Zaproponował nagranie płyty, a Justin nagle stał się gwiazdą - "Czasami budzę się rano i mam wrażenie że to sen! Zarabiam na życie muzyką! Razem z mama kupiliśmy dom w Atlancie i nawiązałem kontakt z ojcem. Wtedy dzwoniliśmy do siebie codziennie. Nie ważne co się ze mną stanie, nie zapomnę o tym co było kiedyś. Będę pamiętać że zacząłem od niczego... "-przyznaje megagwiazda Justin Bieber... ;**

Napisał: Pray.. A dla ciebie to ciota? "ciebie celowo z małej". 
A tu macie kolejny powód, dla którego kocham Justina Biebera.:
 Macie tu jeszcze parę fotek z Justinem : 
 Wiem, że to co jest napisane na zdjęciu powyżej nie jest prawdą, ale wstawiłam to, bo to słodkie <3


No, więc ja się już powolutku z Wami żegnam. Napisałam tego posta akurat dzisiaj, bo dzisiaj mijają dokładnie 4 miesiące od Jego koncertu w Polsce <3
Mam nadzieję, że dzięki temu postowi chociaż parę osób nabierze trochę szacunku do Justina.  Nie mówię, że musicie go od razu kochać, wystarczy, że będziecie go szanować i nie obrażać. 
Ja już spadam, paa kochani ;*
Macie mojego tt: ;)
 Fb: :)
Ask.fm : ;D
No, teraz już na prawdę, paaa ;***

środa, 24 lipca 2013

Wielka prośba :*

Heej, wiem, że dawno, bardzo dawno nic nie dodałam, ale nie mogłam znaleźć tematu i chęci. Teraz, po mojej długiej nieobecności mam do Was WIELKĄ prośbę. Na pewno wiecie, że istnieją różne fancluby, takie jak:
1) Beliebers,
2) Directioners itp...
No i na tej stronce : LINK !!! jest głosowanie ,,Który fanclub jest najlepszy?" 
I teraz moja prośba, czy moglibyście (oczywiście jeśli tylko chcecie) zagłosować na ,,Polish Beliebers" BARDZO Was proszę, to dla mnie ważne, dlatego, że bardzo bym chciała, żeby Beliebersi wygrali :)
No i mam nadzieję, że wśród czytelników tego bloga nie ma żadnych hejterów Justina Biebera, ponieważ ja osobiście bardzo go lubię, można nawet powiedzieć, że kocham go. Ale o tym może już w oddzielnym poście. 
Tu macie instrukcję, jak zagłosować:
Ja już zagłosowałam, dlatego są pokazane procenty, ale Wy (osoby, który jeśli tylko będą chciały mnie uszczęśliwić, będziecie widzieli takie kropeczki czy coś w tym stylu, obok nazw fanclubów) Jak widzicie między Beliebers, a Directioners jest różnica tylko 1%. Więc, kochani, wieżę w Was i mam nadzieję, że mnie nie zawiedziecie :). 
Ja się już powoli zegnam i w następnym poście napiszę, pokażę i wgl. Wam, dlaczego tak kocham Juss'a :) :*
Papapa :*

sobota, 29 czerwca 2013

Wakacje.

No to pierwszy dzień wakacji mamy już za sobą :). Szczerze mówiąc (pisząc) nudziłam się okropnie. Zrobiłam porządek z moimi starymi książkami i zeszytami, no i oczywiście spakowałam walizkę. W poniedziałek jadę w Bieszczady i nie będzie mnie przez 15 dni. Nie będę nic pisała, ale obiecuję, że od razu po powrocie napiszę ,,sprawozdanie,, z wycieczki. Opiszę Wam co i kiedy robiłam. Pewnie zanudzę Was tym postem, ale w końcu po to tu jestem, nie? :D 
Dobra, jak zwykle nie wiem co Wam napisać, więc już spadam. 
Cudownych wakacji życzę wszystkim czytelnikom mojego bloga (o ile tacy są). 
Całuski :****