Ale dostałam dzisiaj opieprz od pani od plastyki xd Powiedziała, że mam ją ,,w głębokim poważaniu". Może zacznę od początku. Na poprzedniej lekcji zaczęliśmy malować prace pod tytułem ,,Kwiat paproci", musieliśmy malować to jedną farbą w różnych odcieniach. Ja wybrałam czarny i tak się złożyło, że skończyłam na jednej lekcji (a praca była na dwie lekcje). Pani dzisiaj zawołała mnie do biurka i powiedziała, żebym rozjaśniła moją pracę białą farbą. Wzięłam to ,,dzieło" i rozjaśniłam całą pracę, a pani powiedziała, że jest teraz bardzo brzydka i wgl. nie podoba jej się, bo miałam rozjaśnić sam kwiat (czego mi nie powiedziała). Później zaczęła wrzeszczeć na mojego kolegę, bo podarł swoją pracę (nie wyszła mu) i chciał zacząć od nowa. A pani przyczepiła się do niego, że wcale nie bierze pod uwagę tego, co mówi pani. Że ogólnie mamy ją w ,,głębokim poważaniu,,. Yhhhh... Masakra.
I weź tu bądź normalnym jak dorastasz w takim otoczeniu!
Dobra, kończę, bo muszę jeszcze z polskiego lekcje odrobić.
Papapa ;***
Dobra, kończę, bo muszę jeszcze z polskiego lekcje odrobić.
Papapa ;***
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz